Projekty budowlane

Moje pierwsze zlecenia w firmie architektonicznej nie były proste. Po prostu gdy już je opracowywałam ciągle coś nie pasowało. A to linia była nie taka, a to sadzonka nie w tym obszarze co trzeba i tak na okrągło. Zdawało mi się to znacznie bardziej łatwe, lecz kiedy obserwowałam to z boku. Nie łatwo było mi się przyzwyczaić, że wciąż ktoś mnie krytykuje i próbuje instruować. Przecież ja to wszystko znakomicie znałam. Nie jestem pewna, może to ten stres, który towarzyszył mi co dnia, może lekkie uczucie zmęczenia, bo sporo projektów trzeba było wykonywać nocami – nie wiem, lecz jedno jest oczywiste – nie spodziewałam się, że początki mogą być aż tak trudne…

Któregoś dnia otrzymałam zamówienia na plany budowlane. I od tej chwili byłam pewna, że będą one moim przeznaczeniem. Nic nie wychodziło mi do tej pory tak łatwo jak wspomniane projekty budowlane. Znałam dosłownie wszystkie detale o nich. Jakich narzędzi użyć, jak przybliżyć, jak zrobić super perspektywę, co ze sobą połączyć.Oczywiście nigdy nie ubawiłam się tak super przy swojej pracy. Wreszcie odnalazłam coś co przynosiło mi wiele zadowolenia z pracy, którą robię. Szefostwo było ze mnie bardzo zadowolone, projekty domów były gotowe zawsze na czas i z niespotykaną dokładnością. Nie są to moje słowa a właśnie ich. Mogłam być z siebie mocno dumna. W sumie uświadomiłam tym wszystkim, którzy mnie ganili na co mnie naprawdę stać. I nie tylko oni byli tym zaskoczeni, ja sama nie mogłam wyjść podziwu, że wszystko poszło mi tak pozytywnie. Mam skrytą nadzieję na nagrodę za to wszystko co robię dla firmy. Tylko wciąż się dziwię: czemu nie mogło być tak z samego początku?


Zaszufladkowany do: Bez kategorii — Giercan @ 2 Kwiecień 2011 21:38

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.